Zookeeper na pudle.

W miniony weekend w JuEsEj zadebiutował Zookeeper, familijny obraz z gościnnym (dubbing) udziałem gwiazd. Jak już sto pięćdziesiąt razy informowałem Lwu Joe głosu użyczył wiadomo-kto. Sly oczywiście. Komedia niestety nie przyniosła w premierowy (najważniejszy z finansowego punktu widzenia) weekend spodziewanych kokosów. Przy budżecie 80 mln dolarów zarobiła 20 (3. miejsce) .Oczywiście pewnie to nie koniec zarobków, ale decydenci liczyli na więcej. Nie dość tego, bardzo słabo jest oceniana. Zarówno przez krytyków, ale również, albo przede wszystkim przez widzów. Polscy widzowie przekonają się za miesiąc, a tru-hardkor-fani Sly’a pewnie dopiero pod koniec roku, kiedy film trafi na płyty DVD/Blu-Ray. Dlaczego? Ponieważ w naszych kinach film będzie tylko w kopiach z dubbingiem polskim. I wszystko jasne.

PS. Ciekawostka dotycząca box-office’a, konkretnie filmu Niezniszczalni. Teraz ją dopiero wypatrzyłem, więc zapodaję. Otóż produkcja ta znalazła się na 37.miejscu najlepiej zarabiających premier 2010 roku w polskich kinach (1,666,000 $). Jak dla mnie całkiem przyzwoity wynik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *