Sytuacja bez precedensu

Jak słusznie zauważyli internetowi specjaliści od wszystkiego i niczego 😉, Sylvester Stallone dokonał rzeczy wyjątkowej. Jest jednym z niewielu (jedynym? bo nie mogę sobie przypomnieć żadnego innego, któremu ta sztuka się udała) aktorów, którego filmy zadebiutowały na pierwszym miejscu w weekendowym box-office (amerykańskim dodajmy) w sześciu z rzędu dekadach.
„Jedynki” z udziałem Sly’a mieliśmy w latach 70′, 80′, 90′, 00′, 10′ i 20′.💪 💲

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *