Rozwód państwa Stallone

Przed kilkoma dniami zarówno portale plotkarskie, ale też wiarygodne źródła dostarczyły niemiłą wiadomość o złożeniu pozwu rozwodowego przez Jennifer Flavin. Miało mieć to miejsce 19 sierpnia w hrabstwie Palm Beach na Florydzie. Zaledwie trzy miesiące po 25 rocznicy ślubu. Wygląda więc na to, że trwające ćwierć wieku małżeństwo z Sylvestrem Stallone dobiega końca. To bardzo zaskakująca wiadomość, bo para uchodziła za niezwykle zgodną i kochającą się, nie szczędzącą sobie czułości, również w internecie (jak chociażby wzajemne życzenia rocznicowe na Instagramie). Owocem ich miłości są trzy, już dorosłe, córki Sophie, Scarlet i Sistine.

Jennifer uważa swoje małżeństwo za „bezpowrotnie zepsute” i domaga się „sprawiedliwego podziału majątku” (jak choćby prawa do wyłącznego użytkowania posiadłości wartej 35 milionów dolarów), który udało się wspólnie zgromadzić przez 25 lat pożycia. Zarzuca Sly’owi jego „celowe rozproszenie, uszczuplenie i marnowanie”. Twierdzi, że rozrzutność aktora i jego niefrasobliwe podejście do zarządzania domowym budżetem doprowadziły do konieczności zaciągania kolejnych pożyczek, co zagroziło finansowemu bezpieczeństwu ich rodziny. Te wiadomości skomentowała w ten sposób: „Choć przestaniemy być małżeństwem, zawsze będę pielęgnować naszą trwającą już ponad 30 lat relację. Oboje jesteśmy w pełni oddani naszym córkom”. Jaskółką kryzysu w związku były zdjęcia tatuażysty Zacha Pereza, który przykrył tatuaż przedstawiający twarz Jennifer wizerunkiem ukochanego psa Sly’a (z czasów pierwszych „Rocky’ch”), Butkusa, jak również to, że Jennifer nie obserwuje już instagramowego konta męża (znak czasów).

Aktor odnosząc się do tych rewelacji potwierdził, że rozwodzi się z żoną, ale obala jej zarzuty co do kwestii majątku. Odpowiedział jej oficjalnie, że nie ma nic wspólnego z rzekomym roztrwanianiem majątku. Te słowa poświadczył jego prawnik – ze wstępnych ustaleń wynika, że Stallone nie podejmował żadnych działań, które nosiłyby znamiona zarzucanych mu czynów. Mimo calej sprawy, która wypłynęła tuż przed premierą Samarytanina (mimo mieszanych recenzji bardzo dobrze sobie radzi na platformie Amazon Prime Video – pierwsze miejsce!) wypowiada się o żonie w samych superlatywach: „Mam ogromny szacunek do Jennifer. Zawsze będę ją kochał. Jest wspaniałą kobietą. Jest najmilszą istotą, jaką kiedykolwiek poznałem” – odpowiedział zapytany o zarzuty.

Para poznała się w 1988 roku tworząc – z przerwami na perypetie miłosne aktora – związek, którego zwieńczeniem był ślub w 1997 roku.

-> Śmierdząca sprawa. Mam nadzieję, że państwo Stallone dogadają się i wyjdą na prostą.

1 komentarz

  1. O ile się nie mylę, w grę miała wchodzić jeszcze kwestia rzekomego „ukrywania” majątku przez Sly’a przed żoną. I to mogło być kluczowe w całej sprawie 😉

    W każdym razie najsmutniejsze jest to, że to, jak zwykle, it’s all about the money…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.