Cios!

Wiem, czekacie na wyniki konkursu, ale wiadomość o której za chwilę, absolutnie jest nie cierpiącą zwłoki. Nie sądziłem, że doczekam jeszcze takiej chwili, ale jak się okazuje przyszłość może przynieść jeszcze wiele zaskakujących rzeczy. Przyznam, że jak pierwszy raz o tym usłyszałem, myślałem, że śnię. Po otępieniu przyszedł szok i wciąż ciężko mi się z tego otrząsnąć. Słuchajcie zatem.

Wytwórnia MGM ni z tego ni z owego, tak po prostu znienacka poinformowała, że planuje realizację filmu CREED. Brzmi znajomo? Tak jest! Dobrze się domyślacie. Ma to być tzw. spin-off (niefortunne polskie określenie to odprysk) serii Rocky. Nie siódma część, lecz poboczna opowieść skupiająca się na innym bohaterze niż Włoski Ogier. Produkcja ma opowiadać losy wnuka Apollo Creeda, który w genach dziedziczy smykałkę i talent do boksu i podobnie jak swój dziadek, chce podbić ringi całego świata. Reżyserię i napisanie scenariusza studio zleciło Ryanowi Cooglerowi, którego pełnometrażowy debiut Fruitvale Station zbiera bardzo dobre recenzje. W roli młodego Creeda, ma zagrać aktor ze wspominanego filmu Michael B. Jordan. To nie wszystko. Najlepsze przed nami. Sylvester Stallone ponownie ma zagrać Rocky’ego Balboa, który ma zająć się trenowaniem młodego pięściarza (ma już doświadczenie, bo szkoleniem zajmował się już w piątej części)! Uwierzycie? Rocky ponownie na dużym ekranie. Zdaję sobie sprawę, że to spore ryzyko, bo szósta część sagi znakomicie zamknęła temat, ale nie będę sobie mógł odmówić przyjemności zobaczenia w kinie ulubionego bohatera. O, nie. Sly jest już po rozmowach ze studiem. Creeda wyprodukują ponownie Robert Chartoff i Irwin Winkler, a także Sylvester Stallone i Kevin King. I co Wy na to? Czekacie???

Jak pamiętacie, poza kręceniem filmów, Sly aktualnie zajmuje się przeniesieniem Rocky’ego na deski Broadwayu (po niemieckim sukcesie musicalu). Rok 2014, rokiem Rocky’ego? Czemu nie.

7 komentarzy odnośnie “Cios!

  1. Ja jestem bardzo ciekawy jak to wyjdzie. Ostatnie filmy o boksie są bardzo udane, mam nadzieję, że będzie co najmniej przyzwoicie. A rola Rocky’ego idealna. Teraz może trenować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *