Wtem EX4 ! Król sequeli idzie na rekord.

Sly lubi zaskakiwać. Kiedy wydawało się, że seria o Niezniszczalnych jest już martwa (mimo mglistych zapowiedzi serialu, wersji bollywoodzkiej i kobiecej wersji kinowej) wraz z nastaniem nowego roku nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Sylvester Stallone, który jakiś czas temu zdecydował, że nie będzie brał udziału w kolejnej odsłonie serii, na swoim oficjalnym koncie instagramowym bez zbędnych subtelności i ceregieli od kilku zapowiada za pomocą postów powrót swojej postaci Barneya Rossa i jego sympatycznej kompanii. Wygląda na to, że nastąpiło ocieplenie stosunków z Avim Lernerem, dowodzącym Millennium Films, który ma prawa do tego cyklu. Czyżby to okres świąteczny tak pozytywnie wpłynął na obydwu dżentelmenów czy to może jest po prostu zwykła biznesowa decyzja? Obstawiam jedno i drugie.
Sly niestety od jakiegoś czasu nie może się pozbierać artystycznie. Po nominacji do Oscara jakby stracił zmysł i nie wygląda, żeby miał jakiś sensowny pomysł na dalszą karierę. Chyba za wszelką cenę wciąż chce być królem sequeli, choć potencjał na coś odmiennego jest. Widzieliśmy i widzieć go będziemy w najbliższym czasie jedynie w kontynuacjach (a co ze Scarpą, Tough As They Come czy Idol’s Eye ja się pytam???). Strażnicy galaktyki Vol.2 już za nami, a przed drugi i trzeci Plan ucieczki, kontynuacja Creeda w listopadzie (zmiana na stołku reżysera: Sly ustąpił Stevenowi Caple Jr.), i pewnie w 2019 wspominani Niezniszczalni 4.

Serio? To nie ma już świeższych scenariuszy? Jestem rozczarowany.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*