Rocky IV. Wersja reżyserska w produkcji.

Dzieje się! Koronawirus nie odpuszcza i plany hollywoodzkich wytwórni ulegają ciągłym modyfikacjom. Wiele produkcji jest zawieszonych, a tym samym twórcy mają więcej czasu. Sylvester Stallone wciąż nie wrócił na plan Samarytanina. Mimo wieku nie traci jednak rezonu i z racji tego, że nie znosi nudy i bezczynności znalazł sobie pracę zastępczą. Odkopał z archiwów studia MGM materiał filmowy i dość ostro zabrał się za przemontowywanie Rocky’ego IV. Tak jest. Rocky w starciu z Ivanem wróci w nowej, reżyserskiej wersji, akurat na 35 lecie filmu! Od razu nasuwa się wiele pytań odnośnie nodświeżania tego przeboju. Czy Sly pozostanie wierny teledyskowej koncepcji montażowej filmu, czy jednak poświęci więcej czasu swoim bohaterom wracając do klimatu poprzednich, mniej fajerwerkowych a bardziej obyczajowych części? Co z muzyką? Czy Vince DiCola będzie musiał uznać wyższość swojego poprzednika i usłyszymy klasyczne kompozycje Billa Contiego? Czy może jednak to będą tylko kosmetyczne zmiany a całość będzie wielkim hałasem o nic? Pozostają na razie same niewiadome. A… nie. Pojawiła się już jedna kontrowersja. Stallone zdeklarował zdecydowanie, że pozbędzie się z filmu robota, który był prezentem urodzinowym dla Pauliego. Robota? Sly – ty bezduszniku 🙂 Warto przywołać w tym momencie kulisy pojawienia się tegoż jegomościa na panie. Był to robot o imieniu Sico autorstwa Roberta Doornicka, zbudowany do pracy z dziećmi autystycznymi, m.in. z synem Stallone’a Seargeohem i stąd ten „angaż” do filmu.
Wciąż nie wiadomo kiedy ujrzy światło dzienne nowa wersja czwartego Rocky’ego. Miejmy nadzieję, że jeszcze w tym roku, i że warto będzie czekać. Zresztą. Warto nawet choćby na te kilka nowych, nigdy nie publikowanych ujęć. Swoją drogą, czy takiego odświeżenia nie potrzebowałaby bardziej piąta odsłona bokserskiego cyklu? To przecież ją Stallone uważa za najmniej udaną, a sporo materiału alternatywnego (podłej jakości) krąży od lat po sieci. A może po sukcesie nowej „czwórki” będzie to naturalny krok?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*