Nie poszło…

Minął rok, jak panowie Sylvester Stallone i Jackie Chan zapowiedzieli wspólny film. Ex-Baghdad miał być kinem wojennym, i przede wszystkim pierwszy wspólnym filmem tych przyjaciół (nie liczę Spalić Hollywood). W rok po tej zapowiedzi pojawiła się smutna wiadomość. Sly w tym obrazie się nie pojawi. Zastąpi go, zdobywający coraz większą popularność w kinie wrestler John Cena. Jackie zostaje. Nie znam przyczyn takiego obrotu sprawy. Niestety, kolejna szansa na nowy oryginalny tytuł przepadła. Podobnie jak to miało miejsce z Godforsaken, Scarpą, Though As They ComeIdol’s Eye czy serialem Omerta. Ogromna szkoda. Pozostaje nam oglądanie kolejnych części sprawdzonych tytułów i nadzieja, że Chan i Stallone spotkają się na planie Niezniszczalnych 4 (współfinansowanych przez Chińczyków i ich juany).

A jeśli chodzi o kolejne sequele. Pojawiła się informacja, że Sly nie zagra również w trzeciej części Strażników galaktyki. Podobno niedawno doszło do spotkania Kevina Feige (głównodowodzącego sztabem studia Marvel), reżyserem Jamesem Gunnem i Stallone’em na którym rzekomo ten ostatni mocno forsował swój pomysł na swojego bohatera w tej serii – Starhawka, rzecz jasna powiększając jego „czas antenowy”. To poważnie zdenerwowało Feige, który podziękował Sly’owi za współpracę. Czyżby na tę decyzję wpływ miał fakt, że Sly związany jest z konkurencyjnym studiem (Creed II powstaje dla Warner Bros.)? Czy to tylko plotki, czy coś więcej przekonamy się pewnie niedługo.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*