John Gotti w interpretacji Sly’a.

Słuchy chodzą tu i ówdzie, że Sylvester Stallone całkiem poważnie myśli o biografii (nie)sławnego amerykańskiego gangstera Johna Gotti’ego. Podobno rozmowy Sly’a z synem przestępcy się już finalizują. Na pewno aktor bardzo chciałby zagrać główną rolę, nie wiadomo czy obraz wyreżyseruje. Przyznam szczerze, że bardzo mnie ta informacja ucieszyła. Po pierwsze będzie to coś nowego, po drugie uwielbiam kino gangsterskie, po trzecie lubię aktora w rolach dramatycznych i po czwarte – to nie będzie sequel .  Przypomnijmy, że kilkanaście lat temu powstała już biografia Gotti’ego. Tytułową rolę zagrał Armand Assante (pojawił się u boku Sly’a w Judge Dredd).

A przy okazji skoro mowa o reżyserowaniu, w jednym z ostatnich wywiadów Stallone przyznał, że reżyserowanie go bardzo pociąga i powoli zastanawia się nad krokiem, który całkiem niedawno uczynił Clint Eastwood – wybitna postać kina amerykańskiego, który zrezygnował z aktorstwa i całkowicie poświęcił się profesji reżysera. Wzór do naśladowania Sly wybrał sobie zacny, ale szkoda byłoby więcej nie oglądać go na wielkim ekranie…

2 Komentarze

  1. No ja też bardzo lubię filmy gansterskie…generalnie mocno jestem zainteresowana zjawiskami typu Mafia … nie tylko jeśli chodzi o kino fabularne, ale także dokumentalne. Także informacja jak najbardziej na plus. A jeśli chodzi o reżyserkę…no cóż-fajnie Sly’a oglądać na ekranie, ale super także oglądać projekty wyreżyserowane przez niego…odkrywanie co Autor miał na myśli – bezcenne.

  2. Myśle ze byloby to ciekawe, no i nie obraziłbym się gdyby sly zagral w jakims dramacie, w Copland swietnie mu poszlo. Co do rezyserowania, mysle ze to rowniez ciekawy pomysl, ale wolalbym zeby sly pogral jeszcze troche.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*