EXTENDED DIRECTOR’S CUT

Niezwykle złożony proces powstawania filmów oraz zaangażowanie wielu osób mających wpływ na efekt końcowy wymusza na twórcach uleganie kompromisom. Elastyczność i współpraca są konieczne by doprowadzić długą wędrówkę, jaką jest produkcja kinowa, do efektu finalnego. Nie zawsze ten efekt jest dla wszystkich zadowalający, a czasem jest po prostu kompletnie odmienny od pierwotnych założeń. Na nieuchronne cięcia w montażowni, wszechwładną rękę producencką czy zbyt długi czas trwania reżyserzy muszą być przygotowani. Na szczęście pozostałe materiały zdjęciowe nie giną w czeluściach odmętu – sceny usunięte czy alternatywne zakończenia trafiają bardzo często do folderu z dodatkami na płytach czy teź od razu w internecie. Zdarza się jednak też tak, że zdeterminowani filmowcy pragną pokazać światu własną, właściwą/pełną/rozszerzoną wersję filmu, dążąc do jej opublikowania. Są to tzw. Director’s Cut lub Extended Cut, które w różnym czasie od premiery pojawiają się na rynku, stając się atrakcją głównie dla fanów. Taki też los spotkał w swojej karierze produkcje z Sylvestrem Stallone. Aktor znany jest z częstej ingerencji w końcowy proces twórczy filmów. Kilkukrotnie wdawał się w spory z reżyserami i producentami swoich filmów. Również będąc reżyserem nie mógł dojśc do porozumienia z decydentami. Ostatecznie kilka jego obrazów doczekało się wersji rozszerzonych (i nie mówię tu o scenach usuniętych jako bonusach pojawiających się na płytach DVD/Blu-Ray).
Wciąż (i chyba należy porzucić nadzieję) światła dziennego nie ujrzały pierwotne wersje takich klasyków jak First Blood (według niektórych źródeł pierwsza część historii Rambo trwała trzy godziny) czy Cobra (tu z kolei mówi się o dwugodzinnym metrażu). Jednakżę należy cieszyć oko wersjami dłuższymi i przemontowanymi produkcjami poniższymi.


F.I.S.T.
[1978]
Pierwszy film po Rocky’m i od razu spore zamieszanie. Wydania w krajach europejskich w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi są pozbawione aż blisko 20 minut filmu (i nie, nie jest to efekt różnic w czasie Pal/NTSC). Wycięto wiele dość istotnych scen.
O szczegółach w różnicach poczytacie w świetnym opracowaniu TUTAJ (są też zdjęcia).


PARADISE ALLEY
[1979]
Debiut reżyserski Sly’a pozbawiony został wielu scen w montażowni. Był to efekt nacisków producentów czym tłumaczył się odpierając zarzutu o wątpliwą jakość artystyczną filmu. Pełnej, rozszerzonej wersji film się nie doczekał, ale w późniejszych wydaniach na płytach dorzucono kilka scen. O różnicach przeczytacie TUTAJ


ROCKY V
[1990]
Nienajlepiej oceniana część sagi o Rocky’m znalazła się tu mimo tego, że nigdzie oficjalnie nie została wydana wersja odmienna od tej którą znamy. Jednakże w 2002 roku reżyser filmu John G. Avildsen wpuścił do internetu tzw. work-print, czyli roboczą wersję w podłej jakości nazwaną Rocky V: Director’s Cut. Zawiera ona inny początek, inną muzykę (autorstwa Conti’ego), inną końcówkę, sceny z dorosłą Little Marie, pijanym Rocky’m i Mickey’m, pojawiającym się podczas halucynacji Balboy. Portal totalrocky.com zorganizował nawet petycję domagającą się wydania tej wersji filmu. Niestety bez rezultatu.


COP LAND
[1997]
Zaskakująca i nietypowa jak na dotychczasowe emploi Stallone’a rola również doczekała się rozwinięcia. Reżyser James Mangold doprowadził do wydania na płytach swojej wersji, dłuższej o blisko 13 minut. I to właśnie w wersji reżyserskiej zobaczymy wielki bebzon aktora, Debbie Harry z zespołu Blondie i kilka dodatkowych scen.
O tym przeczytacie w moim artykule na film.org.pl (zdjęcia zaginęły?) jak i TUTAJ


RAMBO
[2008]
Powrót do ikonicznej roli był prawdziwą petardą. I choć film jest najkrótszym z cyklu to obecnie występuje w dwóch wersjach. Wersja Extended Cut (w niektórych krajach Director’s Cut) pojawiła się w sprzedaży tuż przed premierą The Expendables, w lipcu 2010 roku). Jest o blisko 6 minut dłuższa i mimo dodania kilku (spokojniejszych) scen została równiez pozbawiona o kilka. Film stał się odrobinę mniej brutalny, a jak wyjasniał sam Stallone jest to po prostu inne spojrzenie na tę historię po roku od premiery i właściwe obydwie wersje są wersjami reżyserskimi. Więcej o zmianach TUTAJ:


THE EXPENDABLES
[2010]
Świetne otwarcie nowej serii, kolejny film ze 100 milionami na koncie w USA i w niedługim czasie od premiery Sly oznajmia, że przyszykował Extended Cut, wersję o 10 minut dłuższą. W niej to możemy zobaczyć zmieniony początek i sporo nowego materiału. Warto, bo Niezniszczalni wydają się jeszcze lepsi. Szczegóły TUTAJ


THE EXPENDABLES 3
[2014]
Kontrowersje przy okazji tego filmu wywołane obniżeniem kategorii wiekowej do PG-13 przyczyniły się do słabych (paradoksalnie) wyników w box-office, wymuszając poniekąd wypuszczenie „ostrzejszej” wersji filmu. Miało to uspokoić fanów. Jednak Extended Cut okazał się mocno przereklamowany. Wydłużona względem kinowej o blisko 6 minut wersja zawiera jedynie jedną nową scenę, a reszta dodatkowego materiału stanowi rozwinięcie i przemontowanie dotychczasowych. Niemniej zawsze to więcej Sly’a o sześć minut. Szczegóły TUTAJ

Jak widać na powyższym przez ponad 40 lat nie uzbierało się tego zbyt dużo, ale wciąż jest to atrakcyjny kąsek, tym bardziej, że rozszerzone wydania nie zostały wydane w Polsce. Końcowe efekty nie zmieniają drastycznie postrzegania filmu, ale stanowią ciekawostkę, nad którą jak przystało na fana należy się pochylić.

PS. Nie dajcie się nabrać na ITALIAN STALLION EXTENDED CUT 😀