Cliffhanger od La-la Land

To, że muzyka stanowi integralną część filmu to jak nie powiedzieć nic. Jest niezwykle ważna, i taką też jest w przypadku filmów ze Sly’em. Kultowe serie jak Rocky czy Rambo z pewnością nie miałyby tej siły oddziaływania, gdyby nie muzyka, która tak jak i filmy weszła do kanonu i wciąż jest ceniona i rozpoznawalna. Płyty z filmów Stallone’a wciąż są chętnie kupowane i kolekcjonowane. Mam nadzieję, że Wy też macie coś na swoich półkach (i w głośnikach). A jak to bywa z kolekcjonowaniem, zawsze czegoś brakuje. Jeśli też tak macie i jesteście w posiadaniu zbędnej gotówki (he, he 🙂 ) to do wzięcia jest dwupłytowy, limitowany do 2000 sztuk soundtrack do Cliffhangera (Na krawędzi). Wydanie z 2017 roku upchane po brzegi materiałem muzycznym (blisko 150 minut dźwięków!). Sprawcą tego jest szanowana wytwórnia La-la Land, która specjalizuje się w odrestaurowywaniu klasycznych soundtracków, wydawaniu potężnych edycji (nawet cztero-, pięciopłytowych) wielkich kinowych klasyków, a także filmów zapomnianych, niskobudżetowych, nierzadko mających status kultowych. Ich wydania są niezwykle staranne, obszerne i praktycznie wyczerpujące temat. Tak też jest z Cliffhangerem, którego to już trzecie wydanie (w sensie muzyki) 🙂 Tak przy okazji, La-la Land kilka lat temu wypuściło pełny soundtrack do Tango & Cash, ale nakład został już wyprzedany, zatem spieszcie się.

Podobny profil i podejście do tematu muzyki filmowej mają jeszcze dwa inne wydawnictwa, w których portfolio znaleźć można soundtracki z filmów Sly’a: Intrada i Varese Sarabande.
Kupujecie płyty? Sprowadzacie ze Stanów? Może pochwalicie się kolekcjami? Jakby co przypominam się z działem Soundtrack na stronie Stallone.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*