Zabawki Sly’a.
Mówi się, że samochód jest przedłużeniem przyrodzenia mężczyzny. Nie wnikając w szczegóły tej tezy, proponuję lekturę bardzo ciekawego artykułu, który niedawno pojawił się w internecie. Nie dość tego, że jest interesujący (nawet dla osób niespecjalnie fascynujących się motoryzacją) to nawet po polsku. Opublikowany został na portalu www.autokrata.pl Dotyczy Sly’a i jego czterokołowych cacek. Zatem chłopaki i dziewczyny zapraszam do czytania, bo jest o czym. Autorem artykułu jest Maciek Kalkosiński, który bardzo poważnie podszedł do sprawy i z entuzjazmem podszedł do tematu. Całość do przeczytania TUTAJ. Link podesłał mi stały czytelnik maćko. Dzięki!
Świąt wesołych.
Radosnych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy życzę wszystkim Sly-maniakom i ich najbliższym. Specjalnie dla Was ten bojowo nastawiony kurczak również przesyła pozdrowienia! Świąteczny i poświąteczny zestaw telewizyjny TUTAJ.
Punisher sprzymierzy się ze Sly’em.
Producenci Headshot odkryli kolejną kartę z nazwiskiem zaangażowanym w ten projekt. Warner Bros. poinformował, że partnerem Stallone’a będzie, znany choćby z ekranizacji Punishera czy Mgły, Thomas Jane. Aktor zagra gliniarza nowojorskiej policji, który nawiąże nieoficjalną współpracę z najemnikiem (rola Sly’a) w celu zmierzenia się ze wspólnym wrogiem. Jak już informowałem, film wyreżyseruje Walter Hill.
Akcja!
Dobra, znamy głównodowodzących (patrz niżej) dwóch najbliższych projektów Sly’a. Czas poznać kolejne szczegóły. Wygląda na to, że Sylwek będzie miał tego lata sporo roboty. Właśnie Warner Bros. (dystrybutor na Stany Zjednoczone) ogłosił, że zdjęcia do Headshot w reżyserii Waltera Hilla rozpoczną się 4. czerwca w Nowym Orleanie. Natomiast już 22. sierpnia padnie pierwszy klaps na planie drugiej części Niezniszczalnych. Szykuje się naprawdę gorące lato (przypominam, że do kin wchodzi też w sierpniu komedia The Zookeeper, w której Sly podłożył głos filmowemu lwu – no takiemu zwierzęciu
). Rok 2012 może być wyjątkowy, bowiem wtedy pojawią się dwa filmy z główną rolą Sly’a. Wciąż nie wiadomo kto będzie w Headshot partnerował aktorowi. Podobnie rzecz się ma z Niezniszczalnymi – wciąż niepotwierdzona jest obsada sequela. Tak czy siak, będzie się działo, a to jeszcze nie wszystko…. Chodzą słuchy, że po sporym sukcesie Kambakkht Ishq czyli romansie z kinem bollywoodzkim, Sly ponownie ma ochotę na wizytę w Indiach i występ w tamtejszej produkcji. Panie Stallone, czyżby to żona tak naciskała?
Reżyserskie roszady.
Nastąpiło małe zamieszanie przy okazji obsadzania stołków reżyserskich dwóch najbliższych produkcji z udziałem Sylvestra Stallone. Druga część megahiciora The Expendables będzie jednak reżyserowana przez… Stallone’a! Niespodzianka, bo w poprzednim wpisie zamieściłem informację o rezygnacji z tej odpowiedzialnej funkcji. Wygląda jednak na to, że Sly tak bardzo ukochał swoje najnowsze dziecko, iż rozstać się z nim nie może. Prawdopodobnie w grę wchodzi jego znany od lat charakter i próby nacisku (z reguły skuteczne) na reżyserów i przekonywanie do własnych wizji ostatecznego kształtu filmu. Tak było w przypadku choćby Rambo III czy Cobry. Piecza całkowita nad Ekspendablami z pewnością zapewni spokój ducha aktora, a i uchroni jednocześnie potencjalnego reżysera od niespodziewanego ciosu znienacka w przypadku różnic artystycznych. Efektu końcowego możemy się spodziewać w sierpniu 2012 roku. Amerykanie mają już ustaloną konkretną datę premiery – 17. sierpnia.
To nie koniec zawirowań personalnych. Otóż i te nie ominęły zbliżającą się wielkimi krokami produkcję adaptacji komiksu pt. Headshot. Z reżyserii tego filmu zrezygnował Wayne Kramer (szkoda, szkoda) i przez moment wydawało się, że to koniec – produkcja zostanie wstrzymana. Na szczęście znalazł się następca, i to nie byle jaki. Sly miał na współpracę z tym panem na fotografii od parudziesięciu lat. O kim mowa? O twórcy takich filmów jak The Driver (Kierowca), dwie części 48 Hrs. (48 godzin) czy remake’u Straży Przybocznej czyli Last Man Standing (Ostatni sprawiedliwy) z Bruce’em Willisem. Mili moi, reżyserem Headshot został sam Walter Hill. I to jest najlepsze co mogło ten projekt spotkać.
Się gra, się ma.
Świeże zdjęcie Sly’a mówi samo za siebie. Czarny porszak, Stallone w garniturze i już wszystko wiemy. Aktor przeżywa właśnie renesans swojej kariery, czego ten sympatyczny obrazek jest dowodem. Trochę luksusu jeszcze nikomu (no prawie nikomu) nie zaszkodziło.
Wiem, wiem, co ja tu za pierdoły wpisuję, zamiast się skupić na czymś sensowniejszym. Ale niestety specjalnie nie ma na czym, bo i ja ostatnio czasu nie mam, a poza tym wieści z obozu Sly’a są szczątkowe. Z ważniejszych rzeczy, to mogę wspomnieć o tym, że sequel Ekspendabli nie będzie reżyserowany przez pana Stallone. Wszak, na horyzoncie inny projekt o którym też pisałem czyli Headshot (osobiście bardziej czekam na ten film). Spekulacji, kto zasiądzie na stołku reżyserskim nie brakuje, ale mówimy: Stop spekulantom!
I jeszcze jedno, Sly zamarzył sobie kolekcję ubrań sygnowaną jego nazwiskiem. Mógłby sobie darować.
PS. Przypominam, że za 3 miesiące światowa premiera (za 4 miesiące polska) nowej produkcji z udziałem aktora. The Zookeeper, w którym lew będzie przemawiał głosem Sly’a.
First Blood – usunięte sceny.
Niedawno pisałem o scenach usuniętych do Driven (patrz niżej). Sceny te publikowane były na DVD, i po prostu wart było o nich wspomnieć. Natomiast dziś właśnie w portalu YouTube pojawił się elegancko zmontowany i odświeżony materiał z bardzo rzadkimi, usuniętymi scenami z FIRST BLOOD. 7 dodatkowych scen, które odnalazły sie po latach na kasecie VHS jednego z fanów filmu z Kanady. Otóż nagrał on film z kanadyjskiej telewizji emitowany w 1983 rok. Jak się okazało, na żadnych późniejszych oficjalnych wydaniach VHS czy też DVD czy nawet BLURAY te sceny się nie pojawiły. Dopiero po współpracy z dwoma amerykańskimi fanami filmu, fragmenty te zostały odrestaurowane domowymi sposobami i elegancko wkomponowane we właściwy film. Dla fanów Sly’a, a przede wszystkim dla fanów Johna Rambo to absolutnie prawdziwy rarytas. Oglądajcie i podziwiajcie!
Artysta-malarz.
Tytuł newsa mówi właściwie wszystko. W cieniu głównego zajęcia, czyli kręcenia filmów, Sylvester Stallone daje upust swej wyobraźni i skrywanemu talentowi malując obrazy. Już od 35 lat, czyli właściwie od początku swej aktorskiej kariery. Stwierdził, że ta okrągła rocznica jest świetną okazją na podsumowanie i zaprezentowanie swych prac. 30 dzieł pana Stallone można podziwiać w niedalekiej Szwajcarii. Jeśli jesteście akurat na feriach, czy też robicie sobie podróż po tym pięknym i spokojnym kraju, albo może zrobiliście sobie mały wypad na narty do kurortu St. Moritz zapraszamy do galerii Gmurzynska (dziwnie znajome nazwisko!). Tam bowiem od wczoraj do 15. marca odbywa się wernisaż prac Sly’a. Obraz możecie sobie oczywiście kupić, nie ma problemu. Weźcie ze sobą tylko walizkę pieniędzy, bowiem ceny dochodzą do 100,000 $ za sztukę. Ale później będziecie mogli sobie powiesić takie cudeńko nad kominkiem, tudzież nad kolekcją jego filmów. A, żeby dać Wam jakiś pogląd na twórczość malarską pana Stallone zapraszam do naszej wirtualnej mini-galerii, klikając tutaj: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i 8. Podziwiajcie i delektujcie się! PS. A TUTAJ, aktor przy pracy (końcówka lat 80.).
Wycięte z “Wyścigu”.
W tym roku mija już dziesięć lat od premiery filmu Driven. Film nie cieszy się zbytnią estymą wśród fanów Sylvestra Stallone, nie mówiąc już o krytykach. Owszem film ma sporo wad, ale mimo wszystko lubię do niego wracać. Dało się zauważyć, że rola Sly’a w tym filmie jest trochę ograniczona (sam sobie winien, wszak sam pisał scenariusz). Co więcej film powstał w okresie zdecydowanie gorszym dla aktora. Jego kariera była w poważnym kryzysie, który na szczęście został zażegnany. Film miał w Polsce swoją premierę kinową i został wydany na DVD. Niestety, w dodatkach specjalnych nie zostały dołączone sceny usunięte, które w innych (czytaj: zagranicznych) wydaniach się znalazły. Owszem, kupić film za granicą można, ale mamy prostszy sposób na stronach YouTube umieszczone zostały te fragmenty, które nie znalazły się w ostatecznej wersji filmu. W nich to więcej miejsca poświęcono postaci Joe Tanto. I to jest jedyna okazja zobaczenia Stallone palącego papierosa.
Scen jest aż 10, i nie przedłużając zapraszam do oglądania 32 minut dodatkowego materiału, nadmieniając, że niektóre jego fragmenty są naprawdę godne uwagi (choć głównie “gadane”). Bawcie się dobrze: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 i 10.
Mała zmiana w dziale TV.
Od dziś w naszym dziale TV mała zmiana. Znajdziecie tam propozycje filmów ze Sly’em ze WSZYSTKICH polskich stacji telewizyjnych. Również tych kodowanych, płatnych, i dostępnych jedynie w kablówkach. Mam nadzieję, że ułatwi Wam to przygodę z kinem pana Stallone


